[an error occurred while processing this directive] [PCI]Wileńskie ŻycieWywiady




Inicjatywy społeczne
Wileńskie Życie
Wilno i Wileńszczyzna
O serwisie








Do Brukseli po doświadczenie

Rozmowa z mer rejonu wileńskiego Leokadią Januszauskiene, która z delegacją Stowarzyszenia Samorządów Litwy odwiedziła stolicę europejskich klerków.

- Litewska delegacja samorządowców odwiedziła niedawno Brukselę. Kto zaprosił przedstawicieli Litwy do belgijskiej stolicy i w jakim celu?

- Zaproszenie wpłynęło na adres Stowarzyszenia Samorządów Litwy od młodej jeszcze, bo powstałej przed zaledwie ośmioma laty, instytucji Unii Europejskiej, jaką jest Komisja Regionów (KR). W skład litewskiej delegacji nieprzypadkowo weszło 9 merów oraz przewodniczący Rady rozwoju regionu wileńskiego Algirdas Kudzis.
Podstawowym obowiązkiem KR jest przybliżanie poszczególnym europejskim regionom, przedstawicielom władz samorządowych tego, co się dzieje w centrali Unii Europejskiej, czyli w różnych unijnych instytucjach w Brukseli. Taki właśnie cel miał nasz wyjazd do tego miasta. W dwudniowym, bardzo napiętym harmogramie, mieliśmy m. in. odczyty i dyskusje z europejskimi urzędnikami na takie tematy jak "Wsparcie rozwoju lokalnych i regionalnych struktur w krajach-kandydatach" albo "Rola regionów przy przyjęciu ustaw UE".

- W rozmowach z przedstawicielami UE była zapewnie też mowa o stanie litewskiego przygotowania do przyszłego członkostwa w tej organizacji. Jaką usłyszeliście opinię w tej sprawie?

- Tak, oczywiście mowa o tym była. Podczas spotkania prezydent Komitetu Regionów Joe Chabert zaakcentował, iż Litwa poczyniła znaczący postęp w przygotowaniu do przyszłego członkostwa. Pod względem zamkniętych rozdziałów negocjacyjnych należy do czołówki kandydatów. Została wyrażona nadzieja, że naszemu krajowi negocjacje uda się zakończyć w roku 2002. W Brukseli nie kryto zadowolenia, iż nasz kraj podąża w kierunku rozwoju kultury i nauki.
Na spotkaniu z prezydentem KR podkreślano, iż pomoc z funduszy przedakcesyjnych do krajów kandydujących ma docierać bezpośrednio do władz regionalnych i samorządowych z pominięciem urzędów rządowych i ministerstw. (...)

- Jakie pozaprogramowe wrażenia zachowały się z pobytu w europejskiej stolicy. Czy w związku z wydarzeniami z 11 września w USA są wprowadzone tam jakieś specjalne rygory w dziedzinie bezpieczeństwa?

- Harmonogram naszej wizyty był bardzo napięty, stąd zwiedzać Brukselę mieliśmy okazję tylko z okien autokaru. Pogoda była śliczna, w mieście jeszcze zachowało się pełno zieleni, chociaż sklepowe wystawy już są przygotowywane pod względem wystroju do zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Centrum Brukseli - to centrum handlowe, hotele, biura międzynarodowych organizacji oraz dużych firm i koncernów. Ulice są ładnie oświetlone, ludzie sprawiają wrażenie nigdzie nie spieszących.
Jeżeli chodzi o środki bezpieczeństwa, to żadnych zaostrzeń nie dało się zauważyć, żadnych dodatkowych patroli policyjnych na ulicach bądź lotniskach. Jedynie przy wejściu do Parlamentu Europejskiego obowiązuje bardzo dokładna kontrola.

"Przyjaźń", 22-28 listopada 2001 r.






Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych, 2001